12 czerwca 2026 · 4 min czytania
Ile zaproszeń ślubnych zamówić? Policzmy to razem
Zaproszenia liczymy według gospodarstw domowych, nie liczby gości: jedno na parę, rodzinę albo samodzielną osobę. Lista 120 gości to zwykle 55–65 zaproszeń. Do tego dolicz 10% zapasu i 2–3 sztuki pamiątkowe.

To jedno z pierwszych pytań, które dostaję od par, i jedno z najważniejszych, bo pomyłka w obie strony kosztuje. Za mało zaproszeń oznacza dodruk małego nakładu (a ten jest proporcjonalnie droższy), za dużo, pieniądze wydane na kartki, które zostaną w szufladzie.
Zasada podstawowa: liczymy gospodarstwa, nie gości
Najczęstszy błąd to mnożenie liczby gości. Zaproszenie wysyłamy jedno na parę, rodzinę albo osobę przychodzącą samodzielnie, czyli na „gospodarstwo domowe”. Lista 120 gości to zwykle około 55–65 zaproszeń.
Usiądźcie z listą gości i pogrupujcie ich: małżeństwa i pary: jedno zaproszenie, rodziny z dziećmi: jedno, single: po jednym, osoby z osobą towarzyszącą: jedno (z dopiskiem).
Do tego doliczcie
- 2–3 sztuki na pamiątkę: dla Was, do albumu, w ramkę
- po 1 dla rodziców i dziadków, nawet jeśli „przecież wiedzą”, to często najbardziej wzruszeni odbiorcy
- 3–5 sztuk rezerwy na gości doproszonych w ostatniej chwili (zawsze się znajdą)
- 1–2 na pomyłki przy ręcznym adresowaniu kopert
Szybki wzór
Liczba gospodarstw + 10% zapasu + 3 sztuki pamiątkowe. Przy 60 gospodarstwach wychodzi 69–70 zaproszeń. I taką liczbę warto zamówić od razu.
A co z zawiadomieniami?
Osoby, które chcecie powiadomić o ślubie, ale których nie zapraszacie na wesele, otrzymują zawiadomienie: wygląda jak zaproszenie, ale ma inną treść. Policzcie je osobno, według tej samej zasady gospodarstw.
Z kolekcji
Macie pytania o Wasze zaproszenia?
Napiszcie albo zamówcie zestaw próbek. Papier najlepiej ocenia się w dłoni, a 15 zł odliczam od zamówienia.

